• Wpisów:256
  • Średnio co: 12 dni
  • Ostatni wpis:6 lata temu, 00:04
  • Licznik odwiedzin:6 446 / 3095 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Ciężki tydzień za mną teraz czas na odkopywanie się. Więc lekko wciąż nie będzie. Liczę, że tak do 2 tygodni wyjdę na prostą. Trzymajcie kciuki!
 

 
Kolejny tydzień bez neta w domu.. Strach się bać..
 

 
Weekend fantastyczny, ale niedziela wieczór, a ja miałam ogarnąć co mam do roboty.. i co? Dupa.
Cholera mam myśli o powrocie na bezrobocie jak to wszystko nie wyjdzie..

To będzie ciężki tydzień. Oczywiście zapowiadające się przyjście ciotki z ameryki dodaje swoistego smaczku ironii.. Cholera.. Chcę Boże Narodzenie.
  • awatar SzaraMysz .: Ja również na nie czekam , a jutro znów pewnie spóźnie sie na lekcje , ja z cb trzymam kciuki jak coś ^^ ;P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Z pewną oznaką zdziwienia właśnie doszłam do wniosku, że na necie w domu ostatni raz siedziałam w poniedziałek..
Ojej..
  • awatar galiczka: @dorota12345: Ja też, ale w pracy. Jakoś w domu cały tydzień mnie odciągało od neta. Aż dziw..
  • awatar SzaraMysz .: XD zapro do mnie ^^
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Zapragnęłam wakacji. Już. Teraz. Natychmiast! Słońca!!!

Tak.. to depresja jesienna.
 

 
Odpalam rakiety senne.. A biorąc pod uwagę temperaturę ostatnich moich snów.. Będzie gorąco! Dobranoc..
 

 
Tekst dnia.. Ryfka (http://ryfka.blip.pl/) tekstowo wymiata: "O rany, we wtorek 4 stopnie, a w środę możliwy śnieg! Czuję, że ciężarówka coca-coli jest już blisko."

So true..
 

 
Ciężki tydzień się zapowiada. Ale na szczęście/nieszczęście nie będzie w tym tygodniu wyjazdu do AMS. Dopiero za dwa tygodnie. Przygotuję się może więc bardziej na ten wyjazd, jak np zakupie sobie przewodnik, mapkę itp..
Bo choć to wyjazd służbowy to liczę, że choć wieczorem uda mi się coś pozwiedzać..połazić bo jakiś sklepach i obkupić się w holenderską modę. Taka zakupoholiczka jak ja nie może takiej okazji przegapić.

No a do tego te słynne holenderskie ciasteczka z wkładką... Khm Khm..

Lub po prostu pojeżdżę sobie rowerem haha!
 

 
Sobotni wieczór, który miał minąć pt. " Pijemy jak nigdy", nie bardzo tak wyszedł. Bo i owszem piliśmy i wydaliśmy na to picie majątek.. Ale jakoś tak.. chyba ktoś nam drinki rozwodnił i dolał za dużo soku czy coś (jak Węgrowskiej kwasu do napoju heh).. I wniosek z tego taki, że obyło się bez helikopterka, a i obudziłam się bez kaca (nawet tego moralnego).. Więc wydajniej byłoby zostać w domu i pić 0,7. Ale przynajmniej jest satysfakcja, że był mały clubbing, bo zmienialiśmy lokum kilka razy.
Ale na przyszły tydzień znów plan imprezowy jest.. Nie można tak łatwo dać za wygraną!
 

 
Przypadkowy mąż.. nie idźcie choćby za darmo zapraszali! Beznadzieja, bez fabuły i nawet to komedią nie było, bo nie śmieszne. Jeszcze raz.. nie oglądajcie - mówiła ciocia dobra rada galiczka.
 

 
A juże Ci kąpiel w pianie i Pudelek na dobranoc. Relaks i odmóżdżanie musi być.
 

 
Puszczanie latawca po zmroku na wielkiej łące, gdy zaczynają się przymrozki.. Not so smart of us, ale jaka frajda hihi
 

 
No i wciąż jestem totalnie opętana chęcią zrobienia zakupów ciuchowych..tylko rozsądek mnie powstrzymuje..

Nic na siłę, wszystko młotkiem.
  • awatar Gość: http://www.youtube.com/watch?v=kyinBad9djI
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Melancholia mnie ogarnęła.. I pytania o cele w życiu.. Chyba układ planet nie ten.. bo jeszcze w piątek czułam się szczęśliwa..
 

 
Nigdy, ale to nigdy nie oglądać Watchmenów, gdy ma sie jakiś wybór!
 

 
Trwa debata..co obejrzeć dziś wieczór? Watchmen? Gran Torino? Czy..Piątek trzynastego (haha!)
 

 
Mam ochotę na Lost'ów.. Qrka jak tu wytrzymać z takim suspensem jak w ostatnim odcinku V serii do wiosny.. Eh..

Chyba powrócę do zapchaj dziury Gossip girl i trochę dostylizuję mózg. Choć ostatnio chętnie wracam do SATC. Carrie i spółka jak zwykle bezkonkurencyjne.

A wczoraj próbowałam obejrzeć po długiej przerwie Prison Brake (skończyłam na 2 sezonie, bo końcówka strasznie mnie zniesmaczyła - ten powrót do więzienia w Panamie..takie na siłę..) I wniosek.. o co kaman??! Michael Scofield stękna do Sary, a Sara przypomina sobie to co było w sezonie 2. T-bag lata jak latał i nagle wszyscy są piękną kochająco się rodzinką źli i dobrzy i wszyscy inni razem próbują ratować świat... Uf.. Too much for me.
 

 
W pracy Kali ma dużo praca. Kali zarobić się po łokcie. Kali zostać sam na stanowisku, gdyż poprzednik odszedł dziś już.

Kali być wrzucony na głęboką wodę.
  • awatar galiczka: Kali się bardzo cieszyć :D Bo praca mu się podobać, ale Kali lubi sobie ponarzekać ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Ostatnio brak mi czasu na wszystko i do tego przez przeziębienie i ciotkę z ameryki padałam na twarz już o 20.
Liczę, że w tym tygodniu odzyskam trochę wigoru. No i trzeba w końcu wykorzystać tą kartę Benefitu i na jakiś fitnesik się przejść.

A co pozytywne od czwartku wolna chata na tydzień. Enjoy kids haha!
 

 
Z życia wzięte. Siedzą dwie babcie na ławce. Jedna narzeka na studentów mieszkających w mieszkaniu piętro wyżej.
Babcia A: "Hałasują i hałasują po nocy!"
Babcia B: "A bo wiesz młodzi muszą się wyszumieć.."
Babcia A: "Wyszumieć??!! To do lasu!!!"

Amen.
 

 
Weekendowe wypady na oglądanie balonów nie udały się totalnie. Ale za to były inne rozrywki - gokarty i sobotnie puszczanie latawca.
Także reset po ciężkim tygodniu był udany.

Niestety dopada mnie ciotka z ameryki, więc czuję że ten tydzień też będzie nieciekawy.. Chociaż katar już sobie przechodzi..

Ostatnio nie mam weny do pisania, więc posty są nieco suche.
Ale chyba mogę napisać, bo w ten weekend ogarnęło mnie uczucie spełnienia.. Jestem z Nim szczęśliwa.
  • awatar Gość: http://www.youtube.com/watch?v=npr7HBVw-MU
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Mam sprasowany mózg.. Niech już będzie piątek wieczór...
 

 
Czytam po raz kolejny Brigidę Jones. Śmieję się za każdym razem. Bo dobrze jest wiedzieć, że są gdzieś tam kobiety takie jak ja HAHA!

A tak z postrzeżeń. Bridget przypomina mi olaszkę z meandmrgeorge.pinger.pl Identyko humor!
BTW polecam tego pinger'a. Mój ulubiony.
 

 
Dwie wieści. Dobra i zła.
Dobra - po kilku dniach lekkiej głuchoty odzyskałam słuch w prawym uchu. Jupi w końcu będę słyszeć co do nie mówią!
Zła - katar..feee..i do tego intensywny i zatykająco - lejący.. Zmora pierwszego tygodnia pracy..i to wtedy gdy chce się zrobić dobre wrażenie. Pff.. Klasyk.